🎐 Czy Powinnam Schudnąć Test
Wartość CPM wyrażana jest w kcal, co oznacza kilokalorie. Z naszego kalkulatora możesz sprawdzić, ile kilokalorii (kcal) potrzebujesz, aby osiągnąć wymarzony cel. Jeżeli chcemy schudnąć, powinniśmy odjąć od CPM około 500 kcal. Natomiast, jeśli chcemy przytyć, powinniśmy spożywać 500 kcal więcej. Oczywiście, to tylko
śmietana pełnotłusta, oliwa z oliwek, mięso, tłusta ryba, jajka, olej kokosowy. Zawsze jedz tyle, abyś czuł się usatysfakcjonowany, zwłaszcza na początku procesu odchudzania. Robienie tego na diecie niskowęglowodanowej oznacza, że tłuszcze, które spożywasz, będą spalane jako paliwo przez twoje ciało.
Zobacz 12 odpowiedzi na pytanie: Ile powinnam schudnąć aby być szczupła? Pytania . Wszystkie pytania; Sondy&Ankiety; Kategorie . Szkoła - zapytaj eksperta (1893)
Podejmowałam kilka prób schudnięcia, nigdy nie przyniosło to odpowiedniego skutku, poza jednym razem, gdzie wspierałam się Meridią. Nie lubię gotować, boję się uczucia głodu, ciągle myślę o jedzeniu. Ale przede wszystkim to, że ja się dobrze czuję w swoim ciele, tylko dookoła słyszę, że powinnam schudnąć. I może i powinnam.
Czy jestem gruba (45 kg, 156 cm), jak tak, to jaką dietę polecacie? – odpowiada Mgr inż. Marta Michalak-Tomasik Mam 16 lat, 159 cm i 65 kg - Powinnam schudnąć? – odpowiada Mgr Katarzyna Mazowska Czy powinnam schudnąć?
Waszym zdaniem powinnam schudnąć? 2016-04-04 20:40:19; Co mogę trenować, żeby szybko schudnąć i wyrobić mięśnie brzucha? 2011-01-31 09:17:59; Czy ta kwarantanna to dobry czas by schudnąć i wyrobić mięśnie? 2020-04-15 22:51:00; Czy waszym zdaniem powinnam schudnąć? 2013-08-12 18:26:25; ile waszym zdaniem powinnam schudnąć
Zobacz 16 odpowiedzi na pytanie: Jak mam 164 cm wzrostu, ważę 48 kg i mam 13 lat to powinnam schudnąć, przytyć, czy jest w sam raz?
Najważniejsze zasady to: - jedz 4-5 razy dziennie, regularnie o tych samych porach (najlepiej co 3 godziny) - nie podjadaj. - nie przejadaj się. - jedz zgodnie z piramidą: pełnoziarniste produkty zbożowe (grube kasze, ryż, makarony, pieczywo – wszystko z pełnego przemiału), dużo warzyw, owoce, półtłuste produkty mleczne, chude
A ostatnio miałam ją regularnie Wszyscy mówią, że jest akurat i nie muszę nic zmieniać Zależy mi na ładnej figurze, ponieważ idę do gimnazjum i chcę ładnie wyglądać. Czy powinnam schudnąć ? Jeśli tak, to jak (bez szczególnych diet) i ile? Chcę schudnąć przez 3 tygodnie, do końca wakacji.
Eo5B. Nie wiesz, jakie jest Twoje zapotrzebowanie kaloryczne? Niezależnie od tego, czy chcesz utrzymać dotychczasową wagę czy też zrzucić kilka kilogramów, powinnaś wiedzieć, ile kalorii spala Twój organizm oraz ile energii powinny dostarczać poszczególne posiłki. Sprawdź! Ile kalorii powinien mieć obiad?Podstawową zasadną zdrowego odżywiania jest spożywanie 5 posiłków dziennie we względnie stałych odstępach czasu, co około 3 godziny. Obiad wcale nie powinien być najbardziej obfitym posiłkiem w ciągu dnia, jak mogłoby się wydawać. Najwięcej, bo 40% dziennego zapotrzebowania na kalorie, powinno dostarczać śniadanie. Obiad plasuje się pod tym względem na drugim miejscu i powinien stanowić 30% dziennego bilansu kalorii na kolację? Co natomiast z pozostałymi posiłkami? W myśl zasady „śniadanie zjedz jak król, kolację jak żebrak”, w miarę upływu czasu w ciągu dnia, maleć powinna także kaloryczność posiłków. Na drugie śniadanie (sprawdź także, co zabrać ze sobą na drugie śniadanie!) powinniśmy przyjąć 10% kalorii z dziennego zapotrzebowania, na podwieczorek już tylko 5%.Trzeci (po śniadaniu 40% i obiedzie 30%) z kluczowych posiłków, czyli kolacja powinna stanowić już tylko 15% z dziennego zapotrzebowania na dziennie spalamy kalorii?To, ile spalamy kalorii w ciągu doby, zależy od cech indywidualnych, z których najważniejsze są wiek, wzrost i waga oraz stopień aktywności fizycznej. Te dane pozwalają nam na obliczenie dwóch wartości – podstawowej (PPM) i całkowitej przemiany materii (CPM).PPM to absolutne minimum energetyczne, jakiego potrzebuje Twój organizm do prawidłowego funkcjonowania i zachowania funkcji życiowych. CPM to z kolei całkowity wydatek energetyczny, jaki ponosi organizm w ciągu dnia, zależny od trybu życia i stopnia aktywności na PPM dla kobiet:PPM (kcal) = 665,09 + (9,56 x waga w kg) + (1,85 x wzrost w cm) – (4,67 x wiek)Wzór na CPM dla kobiet:CPM = k x PPMgdzie k, to odpowiednio:1,4 – 1,69 – niski stopień aktywności fizycznej, np. praca w biurze1,7 – 1,99 – średni stopień aktywności fizycznej, np. praca fizyczna lub ćwiczenia kilka razy w tygodniu2 – 2,4 – wysoki stopień aktywności fizycznej, np. praca fizyczna lub regularne treningiIle kalorii spalamy podczas snu?Co oczywiste, organizm spala kalorie także podczas snu, wykorzystując energię na wszystkie procesy życiowe. W czasie snu spalamy 0,93 kcal na kilogram masy ciała w ciągu 1h. Np. kobieta ważąca 65kg w ciągu 8 godzin snu spala blisko kalorii trzeba jeść, żeby schudnąć? Znając swoją podstawową i całkowitą przemianę materii, aby schudnąć, musimy doprowadzić do ujemnego bilansu kalorycznego. Jeżeli nasze dzienne zapotrzebowanie wynosi 2200kcal, a podstawowa przemiana materii ok. 1500kcal (przykład dla 25-letniej kobiety, o wzroście 170cm i wadze 65kg, pracującej w biurze i uprawiającej sport od czasu do czasu), powinniśmy spożywać nie mniej niż 1500 kcal i nie więcej niż 2200 ile ograniczymy kalorii, zależy od tempa, w jakim chcemy chudnąć. Planując dietę, musimy wiedzieć, że aby schudnąć 1kg, musimy – poprzez osiągnięcie ujemnego bilansu kalorycznego – pozbyć się swoją podstawową i całkowitą przemianę materii?
Działam w grupie na facebooku "odchudzanie - grupa wsparcia dla każdego" i często trafiają się tam pytania na temat tego ile i jak ćwiczyć, żeby wspomóc spalanie tkanki tłuszczowej. Jeżeli szukasz prostego rozwiązania, to znajdziesz je tutaj. Jeżeli chcesz dowiedzieć się, jaki wpływ na spalanie tkanki tłuszczowej ma trening, opiszę to trochę dalej. Krótka odpowiedź Jako promotor sportu z przykrością muszę przyznać, że żeby zmniejszyć iść tkanki tłuszczowej w ciele nie musisz ćwiczyć, chociaż jest wiele powodów dla których warto jest wspomóc się ćwiczeniami. Możliwe jest pozbycie się tkanki tłuszczowej poprzez deficyt kaloryczny - czyli jesz mniej niż spala twój organizm. I właściwie na tym można by skończyć ten wpis, jednak trzeba pamiętać, że regularny ruch wspomaga odchudzanie, utrzymanie zdrowia i wymodelowanej sylwetki. W takim razie ile ćwiczyć, żeby wspomagać odchudzanie? Minimum 3 razy w tygodnie, przez 30 minut wykonywać ćwiczenia całego ciała, przy tętnie powyżej 120 uderzeń serca na minutę. A ile maksymalnie można ćwiczyć by poprawić spalanie? To już bardzo indywidualna sprawa i trzeba uważać, bo można przesadzić, ale o tym pisałem w ostatnim wpisie. Na pewno warto dostarczać sobie minimalną ilość jedzenia, która zapewni prawidłowe funkcjonowanie organizmu. Deficyt powinien wynosić około 15%. Większe ograniczanie jedzenia (np. diety 1200 kcal przy 5 treningach w tygodniu) może przenieść efekt odwrotny do zamierzanego. Szczegółowo omówię to trochę dalej. Korzyści z treningu podczas odchudzania Brak ćwiczeń vs. ćwiczenia podczas odchudzania. Sorry, taka prawda. Czyli nie trzeba ćwiczyć, żeby schudnąć? Nie trzeba. Jednak warto dodać trochę ruchu, ponieważ trening: przyspiesza metabolizm, modeluje sylwetkę, reguluje układ hormonalny, poprawia nastój, przynosi wiele innych korzyści poza wspomaganiem odchudzania. Niestety, sport wymaga trochę czasu, więc coś za coś. Nie każda osoba znajdzie tyle czasu by trenować regularnie (choć można próbować), więc sprawdźmy jak różnią się treningi i który zajmuje najmniej czasu. Jak intensywnie ćwiczyć podczas odchudzania? Intensywność treningu można podzielić ze względu na rodzaj wykonywanego treningu. Popularnym podziałem jest: aerobowe (np. cardio, gimnastyka, aerobik) mieszane (np. interwały) anaerobowe (np. trening siłowy) Treningi aerobowe (poniżej ok. 140 BPM) mogą trwać do kilku godzin i są mało intensywne. Wysiłki anaerobowe (powyżej ok. 140 BPM) trwają do wyczerpania zapasów glikogenu i kumulacji produktów przemiany materii i są bardzo intensywne, przez do trwają do maksymalnie 60-90 minut. Wysiłki mieszane polegają na naprzemiennym wykonywaniu ćwiczeń aerobowych i anaerobowych, a ich intensywność plasuje się między średnią a wysoką. Jakie są korzyści z różnych treningów? Cardio można wykonywać gdziekolwiek, nie męczy i raczej nie powoduje zakwasów. Interwały zajmują najmniej czasu i bardzo nakręcają metabolizm. Trening siłowy modeluje sylwetkę i wzmacnia organizm. Który wysiłek jest najbardziej skuteczny podczas odchudzania? Trudno jednoznacznie odpowiedzieć, bo każdy ma swoje zalety. Na pewno warto spróbować każdego rodzaju i wybrać coś dla siebie. Jak często ćwiczyć, żeby wspomagać odchudzanie? Odpowiedź na to pytanie już padła, ale przecież można ćwiczyć więcej niż 3 razy w tygodnie i dłużej niż 30 minut. Treningi cardio warto robić codziennie, W treningu siłowym, ćwiczenia na konkretne partię można rozłożyć na kilka dni w ciągu tygodnia, ale jedną partię wystarczy ćwiczyć raz w tygodniu (SPLIT), Można też robić kilka treningów siłowych w tygodniu, trenując całe ciało. W ciągu jednego tygodnia kilka razy ćwiczy się te same partie, w mniej intensywny sposób (FBW), Intensywne treningi interwałowe nie częściej niż co drugi lub trzeci dzień. Bardziej zaawansowane metody zakładają łączenie treningu siłowego na przemian z cardio i interwałami, ale to już temat na osobny wpis. Pamiętaj proszę, że podane wartości są orientacyjne. W treningu kieruj się zasadą - im większa intensywność, tym więcej wypoczynku. Podsumowanie, czyli ile ćwiczyć, żeby schudnąć? By zakończyć ten wpis zbierając wszystkie informacje, trzeba wrócić do tematu odżywiania. Jeżeli chcesz schudnąć, ćwicz tyle, by twój deficyt kaloryczny był na odpowiednim poziomie. W związku z tym, każda osoba będzie potrzebować innych ilości jedzenia dla osiągnięcia tego samego efektu. Jeżeli ćwiczysz, sprawa się trochę komplikuje, ale korzyści są większe. Można to wyjaśnić na przykładzie. Załóżmy, że dwie osoby się odchudzają. Osoba A i B są tej samej płci, mają tyle samo wzrostu, wagi i są w tym samym wiek. Osoba A, która podczas odchudzanie nie ćwiczy, ostatecznie będzie po prostu chuda. Osoba B, która w czasie redukcji trenowała, przez treningi będzie musiała jeść więcej, by utrzymać ten sam deficyt kaloryczny. W zamiast zyska kondycję, siłę i wymodeluje ciało, przez co będzie wyglądać dobrze zarówno w ubraniu jak i bez. Tak więc, nie musisz ćwiczyć podczas odchudzania, ale wiele zyskasz, jeżeli uwzględnisz w swoim programie trochę sportu.
Zestawienie najczęstszych przyczyn przybierania na wadze w przypadku osób z niedoczynnością tarczycy oraz Hashimoto. Artykuł powstał we współpracy z dietetykiem Alicją Ordo (Hashtag Diet) i trenerem personalnym Mateuszem Kępskim (Mister Holister). Niedoczynność tarczycy niesie ze sobą szereg symptomów, z którymi niedoczynni borykają się na co dzień. Jak wynika z ankiety przeprowadzonej w grupie wsparcia Aktywnie Niedoczynnych na facebooku, najbardziej uciążliwym z nich jest nadwyżka kilogramów. Choć zdarzają się niedoczynne jednostki, których ten problem nie dotyczy, typowy scenariusz wygląda tak: W krótkim czasie przybierasz 6-8 kilogramów, chociaż nic nie zmieniło się w Twojej diecie, stylu życia (ok, może to nie do końca prawda, ostatnio było sporo stresu…) i aktywności. Patrzysz na swoją twarz i dostrzegasz, że jest opuchnięta. W ciągu 24 godzin waga potrafi różnić się o +/-2 kg. Nagle wszystkie spodnie są za ciasne, by je dopiąć. Zaczyna być Ci po prostu ciężko. Brakuje energii, żeby wstać. Brakuje motywacji, żeby wyjść z domu. Nie masz pojęcia, o co chodzi, tracisz kontrolę. I wtedy pojawia się diagnoza – niedoczynność tarczycy. Dlaczego niedoczynność tarczycy powoduje tycie? Postaram się przedstawić to jak najprościej – tarczyca jest centrum zasilania organizmu – reguluje także metabolizm. Gdy brakuje hormonów tarczycy, metabolizm nabiera żółwiego tempa, a to skutkuje spowolnioną przemianą materii (w tym zaparciami) i zmniejszonym wydatkiem energetycznym. To nie wszystko – niedoczynni to bardzo często osoby, które „mają za dużo na głowie” – nadmiar obowiązków, wieczny niedoczas, ciągły stres i niepokój – wszystko to skutkuje tzw. syndromem SOS (chronicznym przeciążeniem) i podwyższeniem kortyzolu (przeczytasz o nim w dalszej części), który objawia się nadmiernym odkładaniem tkanki tłuszczowej. Dlaczego utrata wagi trwa tak długo? Przytyliśmy tak szybko, dlaczego więc nie można szybko schudnąć? Podstawowym krokiem do sukcesu powinno być dostarczenie hormonów i uregulowanie pracy tarczycy, a my najczęściej wybieramy głodówki… post owocowo-warzywny, życie na shake’ach, diety cud, które obiecują -10 kg w miesiąc (no bo przecież schudnąć można tylko jedząc mniej). Błąd. To najlepsza droga do pogłębienia niedoczynności i efektu jojo. Po rozpoczęciu przyjmowania hormonu daj sobie 3 miesiące na pierwsze efekty. Następnie wykonaj badania trójki tarczycowej (tsh, ft3 i ft4) i sprawdź, jak to wygląda procentowo – skorzystaj z kalkulatora konwersji . Konwersja, najprościej rzecz ujmując, wskazuje czy lek jest odpowiednio gospodarowany i czy dawka jest dobrze dobrana – jeśli konwersja nie jest jeszcze znanym terminem, przeczytaj artykuł „Jak poprawić konwersję ft4 do ft3?”. Zaburzone wchłanianie Twoim zadaniem jest stworzenie idealnych warunków do wchłania się leku, dlatego przyjmuj go rano na czczo (na 30 minut przed posiłkiem), lub na noc (co najmniej 2 godziny po kolacji). Przy opcji porannej odczekaj co najmniej godzinę, zanim sięgniesz po kawę, popijaj lek łykiem wody, ew. ciepłą wodą z wyciśniętą cytryną (unikaj soku pomarańczowego i grejpfrutowego – obecny w nich wapń zaburza absorpcję leku). Jeśli endokrynolog zalecił suplementację, to świetnie – nie łykaj jednak całej garści na raz, najlepiej dopiero 3 godziny po zażyciu hormonu- witaminę D3 spożywamy wraz z tłuszczami (więc zażyj ją podczas obiadu), po magnez najlepiej sięgać wieczorem, przed snem. Jeśli podejrzewasz u siebie nietolerancję laktozy, poproś lekarza o bezlatkozowy zamiennik euthyroxu- letrox. I wreszcie! Opracuj sobie system regularnego zażywania – pudełeczko z przygotowaną tabletką lub alarm w telefonie. Teraz, gdy masz już hormony pod kontrolą, przyjrzyjmy się innym powodom tycia przy niedoczynności tarczycy. Jesz, ale nie odżywiasz się Zastanawiasz się pewnie, czy czeka Cię dieta na całe życie. To złe podejście. Potraktuj niedoczynność jako sygnał ostrzegawczy, który odzywa się w dobrym momencie – właśnie teraz musisz zawalczyć o zdrowie i odżywić ciało i ducha 😊 Jeśli nie wiesz, jak to wszystko ugryźć, przeczytaj nasz artykuł „Niedoczynność tarczycy na talerzu – co jeść, czego unikać i na co zwrócić uwagę”. Alicja: Liczysz kalorie, jesz jak w zegarku, ćwiczysz 5 razy w tygodniu, nie jesz węglowodanów a i tak nie chudniesz? Co może być tego przyczyną? Jesz za mało Dostarczanie zbyt małej liczby kalorii prowadzi do obniżenia tempa przemian metabolicznych. Nasz organizm odczytuje takie postępowanie jako „stan głodu”, co za tym idzie przygotowywanie się na „wojnę”. Ponieważ nie wie, przez jaki czas postanowimy go „głodzić”, stara się za wszelką cenę nie stracić zmagazynowanej w organizmie energii w postaci tkanki tłuszczowej. Sytuacja stresowa (brak lub niedostateczna ilość pożywienia czy nadmiar aktywności fizycznej) wysyła do organizmu komunikat, że potrzeba energii. Ponieważ energii nie ma, adrenalina pobudza wątrobę do uwolnienia glukozy, która skumulowana jest w postaci glikogenu. Podwyższony poziom glukozy we krwi stymuluje wydzielanie insuliny, która blokuje spalanie tkanki tłuszczowej. I tak błędne koło się zamyka. Nie istnieje zdrowy sposób na redukcję masy ciała w szybkim tempie. Po drugie, nawet jeśli udałoby się pozbyć zbędnych kilogramów w krótkim czasie, z pewnością pojawi się efekt jojo. Jeśli odchudzamy się całe życie i stosujemy wszelkie nowo poznane sposoby dotyczące odchudzania nasz metabolizm z pewnością będzie rozregulowany, a obiecane efekty z pewnością się nie pojawią. Okresy głodówek lub diet niskokalorycznych przeplatane powrotami do starych nawyków nie tylko nie pozwalają nam schudnąć, ale skutecznie opóźniają kolejne próby, czyli z każdą dietą będzie coraz trudniej. Nie myśl o odchudzaniu – myśl o zdrowiu. Nie bądź na diecie – twórz nowy styl życia. To nie sylwetka powinna być celem zdrowego żywienia i aktywności fizycznej. Podstawą odpowiedniej redukcji jest prawidłowe obliczenie całkowitej przemiany materii oraz wprowadzenie deficytu kalorycznego. Podstawowa przemiana materii obliczana na podstawie różnych wzorów będzie się różnić o około 10%, jednak Całkowita przemiana materii, uwzględniająca aktywność fizyczną, rodzaj wykonywanej pracy i dodatkową aktywność w ciągu dnia jest obarczona znacznie wyższym ryzykiem błędu. Warto by obliczenia wykonał specjalista. Dopiero od odpowiednio obliczonego zapotrzebowania można odjąć deficyt kaloryczny. Liczysz kalorie, ale robisz to źle Starasz się wszystko liczyć i kontrolować, ale zapominasz o paru kwestiach, pomijasz ukryte kalorie, których nie wliczasz do bilansu energetycznego. Najczęściej zapominasz o: Tłuszczach wykorzystywanych do smażenia lanych „na oko” lub dolewanie tłuszczu, gdy mięso zaczyna się przypalać. Warto wyrobić nawyk dodawania oleju za pomocą łyżki, dzięki czemu będziemy kontrolować spożytą ilość. 1 łyżka (stołowa) oleju to zazwyczaj ok 70-90 kcal. Napojach/sokach owocowych wypijanych w ciągu dnia. Szczególną uwagę należy zwrócić na „wodę” smakową Pestkach/nasionach dodawanych do sałatek Cukrze i śmietance do kawy Mąkach używanych do zagęszczania potraw Ilości smarowidła do kanapek Weekendowych odstępstwach i alkoholu Próbowaniu dań podczas przygotowywania lub produktów/potraw, którymi nas częstują Orzechach i suszonych owocach, które są zdrowe, ale bardzo kaloryczne Produktach typu light Gotowych daniach i koktajlach Mieszankach przypraw zawierających cukier Zgubne gotowce i jadanie poza domem Daria: Jeśli żyjesz w biegu, łatwo wpadasz w wir pracy, prawdopodobnie posiłkujesz się gotowymi daniami zamawianymi na wynos lub zakupionymi w pobliskim spożywczaku. I ciągle sobie obiecujesz, że to już ostatni raz. A gdyby tak jeden dzień zarezerwować na gotowanie i przygotować sobie porcje na cały tydzień? Albo gotować wieczorami co drugi dzień? Gdy samodzielnie sporządzasz dania i nie korzystasz z gotowych, przetworzonych produktów, wiesz dokładnie, co spożywasz, oszczędzasz pieniądze i zaczynasz jeść regularniej 😊 Jeśli nie przemawia do Ciebie opcja samodzielnego przygotowywania dań, a dysponujesz większym budżetem, zdecyduj się na „dietę pudełkową”, czyli przeważnie 4 posiłki na cały dzień dostarczane pod Twój adres z samego rana. Nie interesują Cię dodatki do żywności Alicja: Stosowanie dodatków do żywności ma na celu poprawę smaku produktu, wyglądu oraz wydłużenie jego przydatności do spożycia. Dodatki do żywności przyczyniły się do pojawienia alergii i nietolerancji pokarmowych, znacznie obniżyły odporność człowieka oraz przyczyniły się do wzrostu liczby zachorowań na nadciśnienie tętnicze i otyłość. Pamiętajmy, że im większy jest stopień przetworzenia żywności, tym więcej dodatków jest dopuszczonych i stosowanych do „poprawy” jakości. Najczęściej stosuje się: aspartam-wpływ aspartamu na organizm człowieka objawia się występowaniem bezsenności, bólem głowy, drażliwości, zaburzeniami trawienia, np. wzdęcia, biegunki. Osoby wrażliwe reagują także zwiększonym apetytem. Stosowany jako substancja słodząca w gumach i w wielu produktach typu „light”, który posądzany jest o działanie rakotwórcze. glutaminian sodu-jest związkiem konserwującym żywność oraz poprawiającym jej smak. W dużych dawkach przyczynia się do powstawiana migren i wzmaga apetyt, przyczynia się do powstawania otyłości, nadciśnienia. Nadmiar glutaminianu wywołuje agresywność, nadpobudliwość. Jest dodawany do dostępnych w sprzedaży mieszanek ziołowych, przypraw w płynie, sosów, dań typu instant, wędlin, mięs. Uzyskuje się go na skalę przemysłową z pszenicy i kukurydzy. benzoesan sodu-dodawany jest do niektórych napojów typu „light” i napojów owocowych często w połączeniu z syntetyczną witaminą C. Badania wskazują, że może istnieć związek między piciem np. dietetycznej coca-coli i rakiem oraz cukrzycą. Benzoesan sodu często pojawia się także w pozornie nieszkodliwych produktach: niskotłuszczowych sosach sałatkowych, syropach, dżemach, oliwkach czy przetworach warzywnych. syrop glukozowo-fruktozowy-zaburza pracę ośrodka odpowiedzialnego za odczuwanie uczucia głodu i sytości. W konsekwencji prowadzi to do zwiększonego i ciągłego odczuwania głodu, co przekłada się na nadwagę i otyłość. Stosowany jest bardzo szeroko w produktach spożywczych i niektórych lekach oraz suplementach diety, bardzo często zamiast cukru- z prostego powodu-jest tańszy. Właściwie obecnie na półkach w sklepach spożywczych trudno znaleźć produkty, które tego syropu nie zawierają. ksenoestrogeny-należą do związków zaburzających czynności endokrynologiczne w organizmie. Są to substancje obecne w plastikowych naczyniach, butelkach, puszkach. Przedostają się do żywności, która się znajduje w danym naczyniu. W tej grupie związków znajdują się Bisfenol A, Bisfenol S lub BPS oraz Nonylfenol. . Bisfenol może mieć działanie kancerogenne. Gdy substancja trafi do organizmu, działa jak estrogen – żeński hormon. Może to wywołać duże problemy zwłaszcza u mężczyzn. Bisfenol A blokuje wydzielanie męskich hormonów, zaburza płodność i negatywnie wpływa na libido. Powoduje dysfunkcje układu odpornościowego, uszkodzenia nerek i wątroby, wzrost ciśnienia krwi oraz astmę u dzieci, jeżeli matka w trakcie ciąży była narażona na działanie BPA. Zapominasz o nawodnieniu i suplementacji witaminy D3 Daria: Walczysz z retencją wody w organizmie? Masz opuchniętą twarz, dłonie lub nogi? Możliwe, że pijesz za mało wody. Każdy z nas ma indywidualne zapotrzebowanie na wodę w zależności od wagi, wzrostu i aktywności fizycznej. Nie powinno to być jednak mniej niż 1,5 l dziennie. Jeśli masz problem z obrzękami dorzuć jeszcze 1-2 herbatki z pokrzywy każdego dnia. Suplementację witaminą D3 powinien zalecić Ci dietetyk, endokrynolog lub internista po zbadaniu jej poziomu. Jednak w okresie jesienno-zimowym wszyscy cierpimy na jej niedobór. Witamina D wpływa na kontrolę apetytu, poprawia nastrój i wspiera absorbowanie wapnia z pożywienia, dzięki czemu także jest Twoim sprzymierzeńcem podczas zrzucania wagi. W książce „Hashimoto. Jak w 90 dni pozbyć się objawów i odzyskać zdrowie” cr Wentz zaleca osobom chorym na Hashimoto rozpoczęcie suplementacji od dawki 5000 j. dziennie. Dla mnie formą, która najlepiej się sprawdza są krople. A skoro już przeszliśmy do farmakologii… Stosujesz leki utrudniające odchudzanie Alicja: Wiele środków farmaceutycznych bardzo mocno utrudnia redukcję tkanki tłuszczowej i warto zwrócić zatem uwagę na to, co zażywamy. Duża grupa leków prowadzi do zaburzenia pracy gospodarki energetycznej co skutkuje zwiększonym tempem przyrostu masy ciała oraz utrudnia redukcję tkanki tłuszczowej, która już istnieje. Szczególną uwagę należy zwrócić na: leki stosowane w cukrzycy: insulina środki antykoncepcyjne leki stosowane w leczeniu depresji: amoksapina, feneizyna, sole litu, trazodon leki przeciwdrgawkowe: karbamazepina oraz pochodne kwasu walproinowego środki uspakajające: diazepam glikokortykosteroidy beta-adrenolityki: atenolol, karwedilol, metoprolol leki przeciwhistaminowe Nie ulega wątpliwości, że w takiej sytuacji nasza droga będzie nieco trudniejsza i może kosztować jeszcze więcej pracy. Należy pamiętać, że sytuacje w których leki zupełnie ograniczają nam proces redukcji są wyjątkowo rzadkie. Ponadto prawie każdy lek posiada swoją alternatywę. Zdarza się jednak, że stosowanego środka nie można zamienić na nic innego, tak bywa w przypadku chociażby insuliny podawanej w cukrzycy. Leki zatrzymują też nadmiar wody podskórnej co sprawia, że mamy do czynienia z efektem maskującym. Nawet jeśli poziom tkanki tłuszczowej spada, może podnosić się procent zatrzymanych płynów, co przekłada się na brak postępów na wadze. Trenuję, a nie chudnę Mateusz: Jednym z narzędzi, które może zoptymalizować i przyspieszyć odchudzanie jest wszystkim znany trening. Większość osób, które chcą zgubić zbędny balast zaczyna ćwiczyć, jednak bardzo często trening nie przynosi oczekiwanych rezultatów. Dzieje się tak ponieważ zazwyczaj trening jest źle dopasowany do naszych możliwości, wykonywany zbyt często lub za rzadko albo zupełnie nie przemyślany. Jak zatem trenować, aby czerpać z tego jak największe korzyści? Brak planu to planowanie porażki Pierwszą rzeczą, od której powinniśmy rozpocząć trenowanie czy to na siłowni czy to w domu powinno być zaplanowanie aktywności. Niestety najczęściej wygląda to tak, że idziemy na siłownię i siadamy na stołku z pedałami (potocznie nazywany rowerkiem ;)) lub używamy innej maszyny, aby zrobić popularne cardio. Panie zazwyczaj w obawie przed nadmierną rozbudową tkanki mięśniowej wybierają aktywność o niskiej intensywności. Nie jest to jednak dobra droga szczególnie przy problemach hormonalnych. Jak już wcześniej wspominaliśmy jednym z winowajców braku efektów przy odchudzaniu jest kortyzol. A to właśnie on wydziela się przy długotrwałym wysiłku fizycznym, co powoduje brak zadowalających rezultatów. Natomiast równie często sytuacja bywa odwrotna czyli panie wybierają się na grupowy trening interwałowy, przez który wydziela się jeszcze więcej kortyzolu co pogarsza tylko sytuację. A więc jak się za to najlepiej zabrać? Zacznij od podstaw Musimy sobie zdać sprawę, że trenowanie nie jest zwykłym przemieszczanie kończyn z punktu A do punktu B. Aby trening był efektywny i nie szkodził nam, powinniśmy umieć kontrolować nasze ciało. Dlatego zupełnym nowicjuszom najczęściej polecam zgłoszenie się do eksperta choćby na kilka treningów, żeby nauczyć się prawidłowej techniki dzięki czemu z czasem będziemy mogli wejść na wyższy poziom, co będzie podtrzymywało naszą motywację. Przecież jeśli jedziemy na narty po raz pierwszy nie wjeżdżamy od razu na szczyt i próbujemy zjechać, tylko wybieramy się do instruktora lub osoby doświadczonej. Dopiero kiedy ogarniemy podstawy możemy zacząć zwiększać intensywności i stopień trudności treningów. Niemniej jednak pamiętajmy, że trening u kobiet nie powinien być długi. Kilkunastominutowa rozgrzewka, 1-2 ćwiczenia siłowe, 3-4 ćwiczenia akcesoryjne oraz 10-15 minutowy trening interwałowy z większą intensywnością w zupełności wystarczą. Nie musicie kręcić kilkudziesięciu minut cardio czy skakać jak szalone przez godzinę, aby osiągać fajne efekty. Trening powinien być odskocznią od dnia codziennego i męczącą, lecz przyjemną rzeczą, a nie nudnym chodzeniem po bieżni czy morderczym rzucaniem się po podłodze. Daria: Jeśli chcesz wiedzieć, jak powinien wyglądać prawidłowy trening niedoczynnych, przeczytaj naszego darmowego e-booka „Aktywność fizyczna przy niedoczynności tarczycy i Hashimoto”. Brakuje Ci motywacji, wyznaczonych celów i konsekwencji Postaw sobie realny cel. Np. 12 kg w 12 tygodni. Chwyć za centymetr i spisz swoje aktualne pomiary w talii, na brzuchu i biodrach. Wskocz na wagę. Zrób sobie zdjęcie przodem i tyłem. Powtarzaj co tydzień i sprawdź, czy Twoje działania rzeczywiście przynoszą efekt. W artykule „Jak znaleźć w sobie motywację do ćwiczeń?” znajdziesz kilka podpowiedzi dotyczących motywacji, jednak największą motywacją powinno być Twoje zdrowie. Jeśli brak motywacji będzie się utrzymywać i nie podejmiesz żadnych działań może zrobić się nieciekawie – insulinooporność, cukrzyca, otyłość i coraz mniej sił, by z tym wszystkim walczyć. Czy nie lepiej ocknąć się w porę? Przestań już oglądać te metamorfozy, znajdź niedoczynnego, który też chce wprowadzić zmiany i działajcie – internet daje nam teraz jeszcze możliwości znalezienia wsparcia 😊 Dołącz do Grupy Aktywnie niedoczynnych na Facebooku, w której wspólnie dążymy do remisji choroby. Jeśli czujesz, że bezradność Cię obezwładnia i nie jesteś w stanie samodzielnie wyrwać się z letargu, rozważ psychoterapię. Mam ją za sobą i polecam – to świetny sposób na to, aby odkryć, ile masz w sobie siły i wreszcie zacząć wprowadzać w życiu zmiany 😊 Zmagasz się z depresją Alicja: Zależność depresji i procesu odchudzania jest dwutorowa. Z jednej strony osoby chore na depresję odznaczają się znacznie większym prawdopodobieństwem otyłości, z drugiej strony osobom otyłym przypisuje się większe prawdopodobieństwo pojawienia się stanów depresyjnych. Odchudzanie to walka z emocjami i próba silnej woli. Spadek wagi to wyzwanie wpływające na nastrój i samopoczucie Krąży przeświadczenie, że to dieta prowadzi do depresji. Nic bardziej mylnego! Z pewnością takie zjawisko ma miejsce, jednak wynika ono nie z samej istoty zmiany, ale tego, że zmiana została zbudowana na braku podstawowej wiedzy dietetycznej (np. głodzenie się) i przybrała nieoczekiwany obrót w wyniku wyniszczenia i wyczerpania organizmu, który zamiast bronić się przed chorobą, musi zaangażować się w walkę z samym sobą. Nie chodzi o odchudzanie, chodzi o trwałą zmianę diety, stylu życia, nawyków. Osoby mające problem z przejadaniem się lub nadmiernie skupione na odchudzaniu nie mogą uwolnić się od przykrych myśli, co pogarsza nastrój. Nadwaga staje się problemem nie tylko zdrowotnym, ale przede wszystkim społecznym. Zarówno w otyłości jak i depresji mamy do czynienia z wystąpieniem dużej rozbieżności między obrazami siebie. Oceniamy siebie negatywnie – jako osoby nieporadne, nieradzące sobie czy nieodnoszące sukcesów. Zmienia się także postrzeganie świata – osoby otyłe mogą mieć poczucie pokrzywdzenia, postrzegają świat jako niesprawiedliwy, niedoceniający ich. Klasyczne objawy zespołu depresyjnego obejmują najczęściej brak apetytu i chudnięcie. Wyodrębniono jednak podtyp depresji – tzw. depresję atypową (zalicza się do niej na przykład depresję sezonową), której towarzyszy zwiększony apetyt, zwłaszcza na węglowodany, a w konsekwencji tycie. W atypowej depresji pojawia się ponadto nadmierna senność, szybkie odczuwanie zmęczenia, nadwrażliwość na odrzucenie w relacjach interpersonalnych. Choroby lub stany współistniejące Zbyt wysoki kortyzol Kortyzol to bardzo ważny hormon, który bierze udział między innymi w procesach odpornościowych, regulacji poziomu glukozy we krwi, reguluje metabolizm kwasów tłuszczowych, oddziałuje na stan równowagi elektrolitowej. Problem zaczyna się wtedy, gdy jest go za dużo. Podwyższony poziom kortyzolu manifestuje się wzrostem apetytu i zachcianek na słodkie, zwalnia tempo przemiany materii, wpływa na utratę masy mięśniowej przy równoczesnym zablokowaniu uwalniania kwasów tłuszczowych z komórek, objawia się zatrzymywaniem wody w organizmie, bezpośrednio koreluje z problemami z tarczycą, a także uwalnia glukozę i kwasy tłuszczowe z wątroby. Dodatkowo zwiększona ilość kortyzolu powoduje, że zmniejsza się produkcja i konwersja hormonów tarczycy, które mają bezpośredni wpływ na metabolizm, a także możliwości organizmu do wykorzystania leptyny, co przejawia się tym, że nie wiemy, kiedy przestać jeść. Podniesiony poziom kortyzolu bezpośrednio koreluje ze zmniejszoną pracą tarczycy, prowadzić do insulinooporności, cukrzycy typu II, nadciśnienia czy miażdżycy, ale także utrudniać spalanie tkanki tłuszczowej. Pamiętaj o odpowiedniej higienie życia, zbyt mała ilość snu powoduje zwiększenie ilości kortyzolu. Bezsenność i problemy ze snem Podczas snu następuje regeneracja organizmu. Niewyspanie powoduje zaburzenia w jego funkcjonowaniu, ulega on rozregulowaniu. Mała ilość snu prowadzi do zmiany w wydzielaniu hormonów. Zaburzona gospodarka hormonalna może wyrządzić organizmowi wiele szkód. Niedobór snu może powodować zwiększenie masy ciała. Odpowiadają za to hormony, i grelina. Leptyna hamuje apetyt, natomiast grelina go podwyższa. Niedobór snu powoduje spadek we krwi poziomu leptyny, a wzrost ilości greliny. W związku z tym nasz apetyt rośnie. Osoby wyspane jedzą mniej. Zbyt mała ilość snu powoduje także zaburzenia w wydzielaniu isnuliny oraz zbytnie wydzielanie kortyzolu. Wydzielanie insuliny jest związane z wydzielaniem leptyny. Brak snu oznacza podwyższenie poziomu insuliny i greliny, co nie tylko przyczynia się do podwyższone poziomu łaknienia, ale także powoduje zwiększone magazynowanie przyjętej energii w tkance tłuszczowej. Kortyzol jest produkowany w sytuacjach stresowych (brak snu jest silnym stresorem dla organizmu). Częstym błędem, który popełniamy jest przegrzewanie się podczas snu. To nieprawda, że im więcej się pocimy w nocy, tym więcej kalorii spalamy. Lepszym sposobem jest odpoczynek w chłodnym pomieszczeniu, dzięki temu nasz organizm będzie sam próbował się ogrzać i wykorzysta do tego zalegające i niepotrzebne kalorie. Kiedy borykamy się z bezsennością, właściwym rozwiązaniem wydaje się stosowanie tabletek nasennych. Mogą one jednak powodować przyrost wagi. organizm powinien otrzymać 7-9 godzin zdrowego snu codziennie. Przy regularnych porach snu łatwiej jest również zaplanować dietę i regularne ćwiczenia. Tabletka nie wpływa na niezbędną jakość snu, ona Cię tylko uśpi. W dzisiejszych czasach problem leży nie w ilości, a w jakości naszego snu. W głównej mierze wpływa na to częsty stres, problemy ze zdrowiem, niekomfortowe warunki spania, a także nieprzestrzeganie podstawowych zasad higieny snu. Gen XXL W głównej mierze po rodzicach dziedziczymy nawyki żywieniowe i styl życia i to one są odpowiedzialne za to jak wyglądamy. Ryzyko wystąpienia otyłości u dziecka plasuje się na poziomie 70-80%- gdy dwoje rodziców jest otyłych, a przy jednym otyłym rodzicu jest to ryzyko na poziomie 40%, przy czym zdecydowanie większe, jeśli otyła jest matka. Badania epidemiologiczne sugerują, że dzieci niedożywione w okresie płodowym mają tendencję do „tycia”w późniejszym okresie. Dzieci i młodzież z nadwagą są bardziej narażeni na otyłość w wieku dojrzałym. Otyłe dziecko to otyły dorosły. Raz wytworzone adipocyty (komórki tłuszczowe) będą nam towarzyszyć już przez całe życie. Nawet jeżeli dziecko straci na wadze, komórki tłuszczowe pozostaną. Otyłość powszechnie występująca ma tło wielogenowe i jest wynikiem interakcji geny-środowisko. U podłoża nadwagi nie leży obecność samych genów, ale zmian w genach, które dziedziczymy. Te zmiany (warianty) w kodzie genetycznym to tzw. polimorfizmy, czyli drobne różnice między DNA konkretnych osób, które zmieniają funkcje białek, tym samym wpływając na fizjologię człowieka. Odżywianie człowieka regulowane jest przez ośrodkowy układ nerwowy. Ośrodki te umiejscowione w podwzgórzu przez cały czas otrzymują bodźce psychiczne, nerwowe, hormonalne i metaboliczne informujące o stanie odżywienia tkanek. Przetworzone informacje w podwzgórzu kształtują uczucie głodu, apetyt, sytość. Zaburzenie prawidłowego działania w tych ośrodkach może zmienić zachowanie się człowieka w zakresie nawyków żywieniowych, co jest przyczyną gromadzenia dodatkowych kilogramów. Określone warianty genetyczne, odpowiadają za skłonność do tycia, a także predyspozycję do wystąpienia towarzyszących jej chorób. Gen otyłości nie może być usprawiedliwieniem. Nie wszystkie osoby z FTO (ang. fat mass and obesity associated gene), czyli tzw. genem otyłości, skazane są na nagłe przytycie. Co prawda gen FTO zwiększa ryzyko wystąpienia otyłości nawet o 70 proc., ale najpierw trzeba go uaktywnić. Kluczowe są tu więc również czynniki środowiskowe, w szczególności niezdrowa dieta. Insulinooporność Daria: Insulinooporność to stan, w którym glukoza uszkadza naczynia krwionośne, a przeciążona pracą trzustka zaczyna gorzej funkcjonować. Niektórzy lubią upraszczać sprawę i twierdzą, że osoby z insulinoopornością są same sobie winne, ponieważ na chorobę trzeba sobie zapracować latami niezdrowego trybu życia i odżywiania. Rozwojowi insulinooporności sprzyja też przedłużający się stres, menopauza, zaburzenia snu, leki na nadciśnienie, niektóre sterydy i leki przeciwdepresyjne. Bez względu na przyczynę powstania problemu insulinooporności nie możesz jej bagatelizować, bo nieuchronnie prowadzi do rozwoju cukrzycy i chorób układu krążenia. Osoby z insulinoopornością mają charaktystyczny typ sylwetki – kończyny mają szczupłą budowę, a tkanka tłuszczowa odkłada się nadmiernie w okolicach brzucha, choć nie jest to regułą – osoby szczupłe także mogą cierpieć na insulinooporność. Wiele z objawów insulinooporności pokrywa się z objawami niedoczynności tarczycy (ciągłe zmęczenie i osłabienie, zatrzymywanie wody, obrzęki, trudności z zajściem w ciążę, mgła mózgowa, ochota na słodkie, ataki głodu). Jeśli podejrzewasz, że możesz mieć insulinooporność, poproś endokrynologa o skierowanie na badanie OGTT (trzypunktowa krzywa cukrowa i insulinowa). Na badanie zabierz własną glukozę i nastaw się na co najmniej 2 godziny spędzone w laboratorium. Gdy otrzymasz wyniki, sprawdź współczynnik HOMA-ir, wpisując dane z badań w kalukator na stronie Fundacji Insulinooporność. Co dalej? Jeśli okaże się, że masz io, endokrynolog może przepisać Ci metforminę. Najpewniej jednak na początku poradzi Ci, aby „uratować się” dietą. Tutaj pomoże specjalista dietetyk lub książki Domuniki Musiałowskiej – jako niedoczynna z insulinoopornością szczerze je polecam! Hiperprolaktynemia Problemy z wysoką prolaktyną mogą objawiać się w różny sposób od nawracającego bólu głowy, zaburzeń miesiączkowania, bezsenności, przez wyciek mleka z piersi po… przyrost wagi i trudności z zajściem w ciążę. W przypadku niedoczynnych najczęstszym powodem hiperprolaktynemii jest przedłużający się stres, a rzadziej gruczolak przysadki. Jeśli podejrzewasz, że hiperprolaktynemia dotyczy także Ciebie, wykonaj badanie PRL, jeśli wynik będzie wysoki, kolejnym krokiem jest test metoklopramidem. Dzień przed badaniem unikaj treningu, stresu i współżycia. Gdy wynik potwierdzi hiperprolaktynemię, otrzymasz receptę na Dostinex lub Bromergon, które najczęściej zażywa się do momentu uregulowania poziomu prolaktyny. W niektórych przypadkach leki powodują „otumanienie” lub wzmożoną senność, dlatego jeśli możesz zawczasu zadbaj o spokój i regenerację. Więcej o hiperprolaktynemii możesz przeczytać w artykule „Jestem hiperpro”. PCOS Kolejny stan, który jest konsekwencją przedłużającej się reakcji na stres, na który cierpi do 10% kobiet w wieku rozrodczym jest zespół policystycznych jajników (PCOS). Brak owulacji, nadmierne owłosienie, nasilony trądzik, nieregularny cykl, nadciśnienie, a także nieuzasadnione tycie to tylko niektóre z objawów zespołu policystycznych jajników. Diagnostyka PCOS to badania FSH, LH i testosteronu (wykonujemy je w 1-3 dniu cyklu) oraz progestoeronu i prolaktyny (w 20-22 dniu cyklu), a także trójki tarczycowej (tsh, ft3, ft4) oraz glukozy. Diagnozę może potwierdzić dopiero obraz jajników podczas dopochwowego badania USG, dlatego wizyta u ginekologa (a najlepiej ginekologa-endokrynologa) jest konieczna. Ścieżka leczenia PCOS różni się, gdy planujesz ciążę lub stwierdzona jest otyłość, nieodłączonym elementem terapii jest jednak dieta i aktywność fizyczna. Więcej o PCOS przeczytasz w artykule Mamyginekolog „Zespół polistycznych jajników”. Upragniona utrata kilogramów NIEDOCZYNNA, TRENER MATEUSZ KĘPSKI (MISTERHOLISTER) I DIETETYK ALICJA ORDO (HASHTAG DIET) Mamy nadzieję, że udało nam się podsunąć Wam kilka pomysłów i rozwiązań – teraz walka z nadwyżką kilogramów powinna być znacznie łatwiejsza. Sukces zależy wyłącznie od Was – od Waszej silnej woli, motywacji i szczerej chęci wprowadzenia zmian, których głównym celem jest poprawa zdrowia i samopoczucia – wymarzony wygląd niech będzie tylko efektem ubocznym! Trzymamy za Was kciuki i służymy pomocą! PS. W ramach lutowej „Walki z nadwyżką kilogramów” organizujemy dla Was sesje pytań z trenerem i dietetykiem. Już o godz. może zadać pytania Alicji na fanpage’u Aktywnie niedoczynna na Facebooku. Do zobaczenia!
czy powinnam schudnąć test